Niezwykła historia pewnej kostki

VOL by Visolivae naturalne, luksusowe mydła greckie z oliwą z oliwek

To było tak. Pewien stary Grek miał małe gospodarstwo. Oprócz tego, że hodował własne pomidory i inne warzywa, w ogrodzie miał też miętę, lawendę, pokrzywę i inne zioła. Zimą nad gospodarstwem unosił się cudowny zapach kwitnących pomarańczy, latem z krzaczków zbierał dojrzałe pomidory. Mimo tego, że dni płynęły leniwie, Grek nie był do końca szczęśliwy. Wciąż czegoś mu brakowało.

Pewnego wiosennego dnia przed bramą ogrodu starego Greka pojawił się nieznajomy człowiek. Zapytał o szklankę wody i usiadł pod jednym z drzew pomarańczowych. Nieznajomy miał na sobie wytarty, stary płaszcz, kapelusz, znoszone buty, a w ręku drewnianą laskę. Widać było, że przeszedł długą drogę. Skąd wziął się w Kalamacie? Tego Grek nie wiedział. Jegomość nie przedstawił się, jednak był bardzo uprzejmy. Podziękował za wodę i na chwilę zdrzemnął się pod drzewem. 

Życie w ogrodzie płynęło swoim rytmem.  Stary Grek nie niepokoił nieznajomego, ale gdy zbliżała się pora obiadu, zaprosił go na taras. Poczęstował winem własnego wyrobu, podał świeżą fetę skropioną oliwą z oliwek i podzielił się wcześniej przygotowaną baraniną. Zapach był niesamowity. Po posiłku nieznajomy serdecznie podziękował gospodarzowi i zaczął powoli szykować się do drogi. Stary Grek zatrzymał go jednak jeszcze przez chwilę, widząc okazję do tego, by zwierzyć się jegomościowi ze swojego zmartwienia. 

Opowiedział, że od wielu już lat mieszka w gospodarstwie sam. Żony i dzieci nigdy nie miał, ale jego największą pasją jest ogród, doglądanie warzyw, owoców i świeżych ziół. Nieznajomy wysłuchał opowieści, ale nic nie odpowiedział zdziwionemu Grekowi. Uprzejmie podziękował za gościnę, pożegnał się i powoli zaczął oddalać. 


***

Słońce zaczęło powoli znikać za horyzontem, zapach ziół z ogrodu stawał się coraz bardziej intensywny.  Gdyby nie wizyta nieznajomego, ten dzień podobny byłby do każdego innego w gospodarstwie starego Greka. Po odejściu gościa coś Grekowi nie dawało jednak spokoju. Skąd jegomość wziął się na tym odludziu, dokąd szedł i dlaczego był taki małomówny? Szybko jednak zapomniał o wizycie, bo w gospodarstwie było jeszcze sporo pracy.

smaki-grecji.pl drzewo oliwnePod koniec dnia, stary Grek wracał do domu, zmęczony po cały dniu pracy. Przechodząc obok drzewa, pod którym drzemał nieznajomy, zauważył coś, czego wcześniej tam nie widział. Pod drzewem leżała mała, niepozorna kostka. Stary Grek podniósł ją i ze zdziwieniem zauważył, że jest to zwykłe mydło, na której widniała litera “A”. Pomyślał, że nieznajomy pewnie przez przypadek zostawił swoją własność pod drzewem i postanowił położyć je w łazience, aby oddać mydło gościowi, gdy ten po nie wróci. Na pewno będzie mu potrzebne w dalszej wędrówce. Stary Grek położył się spać, a gdy rano poszedł do łazienki, ze zdziwieniem zauważył, że mydło prawie zniknęło z mydelniczki!*

Grek pomyślał i krzyknął: “A więc to prawda! Naturalne mydła jednak istnieją!”. Po tym wydarzeniu zaczął pracować nad recepturą wytwarzania mydła w kostkach, które miały zawierać tylko naturalne zioła i produkty z jego gospodarstwa i ogrodu. Udało stworzyć mu się kilka kostek, do produkcji których używał;

Produkcja przyniosła mu rozgłos w rodzinnej Kalamacie i poza granicami Grecji. Po kilku latach zabrał na wyspę Kos swoje mydła, które miały lecznicze właściwości. Stary Grek regularnie bowiem odwiedzał ośrodek kultu Asklepiosa – boga sztuki lekarskiej i medycyny. Co 5 lat m.in. na wyspie Kos obchodzono jego święto. Mydła stały się popularne również tam, a nasz bohater wreszcie poczuł się szczęśliwy i spełniony.

Nigdy jednak nie dowiedział się, kim był jegomość, który odwiedził go kilka lat temu w gospodarstwie. Gość nigdy więcej też nie wrócił, aby zgłosić się po pozostawioną u Greka kostkę mydła. 

Ta historia oczywiście nie jest prawdziwa. Prawdą jest natomiast wszystko to, czego mogliście dowiedzieć się o mydłach! O ich leczniczych właściwościach możecie przekonać się na własnej skórze, kupując obłędnie pachnące kostki w naszym sklepie.

 

*naturalne mydła nie zawierają konserwantów, dlatego pozostawiając je w mydelniczce z wodą szybko się rozpuszczą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *